Są takie dni, kiedy cały świat przychyla nam nieba. Są też takie chwile, które odbierają nam to wszystko. Ja naprawdę jestem jakimś pechowcem, więc można było się tego spodziewać. Dziś miałam jechać na imprezę. Wszystko zmieniło się czwartkowego poranka, gdy poczułam się fatalnie i wiedziałam, że nie jestem wstanie iść do szkoły, a muszę odwiedzić lekarza. Tym samym plany się posypały. Ale w sumie, żadnej reakcji to w nikim nie wzbudziło, więc nawet jakoś specjalnej ochoty już nie mam, a wszyscy się tam pewnie teraz świetnie bawią. Jutro się na pewno wszystkiego dowiem. Jak zwykle. Jest całkiem w porządku  gdyby nie kilka maleńkich spraw. Ale nie martw się tym ;)
Choć poczułam się wczoraj jak bym nie istniała. 
Nie mam ochoty na cokolwiek. Teraz jest mi już wszystko jedno. Inaczej (lepiej) już na pewno nie będzie. 
Kładę się spać, bo wiem co mnie jutro czeka. 
Dobrej nocy. 

Name:

Komentarze: