Jest bosko! Takiego września jeszcze nie przeżyłam. Na swoim starym blogu czytałam dziś jakie smuty się mnie trzymały rok temu. Teraz świat zmienił się o 360 stopni. Oczywiście już jestem po weselu! Nie mam zdjęć :( choć później na pewno coś się znajdzie. Zabawa jakiej jeszcze nie przeżył nikt! Dużo się działo i trudno mi teraz to wszystko znów opisywać. Przede wszystkim wytańczyłam się za wszystkie czasy i w ogóle. Moja siostra i już jej mąż mają świetnych znajomych! 
Od wczoraj mam nowego przyjaciela. Jest malutki i ma mięciutkie futreczko. Ma na imię Mieciu i jest słodziutkim sześciotygodniowym kociakiem. 
Poza tym dzisiaj wysiedziałam się u Asi najpierw w kuchni przy pysznej kawie, a później ponad godzinę na schodach, bo oczywiście kiedy wychodzę jest mnóstwo tematów do poruszenia. Siedziałyśmy tam tak chyba ponad godzinę. Ale szczęśliwi czasu nie liczą :) 
Kocham te rozmowy, one tak dobrze mi robią na duszę ♥ 
Uświadomiłam sobie ostatnio, że się sporo pozmieniało przez ostatni rok, choć niektóre rzeczy nadal siedzą na swoim miejscu. Trochę się tego bałam i wczoraj aż nieswojo czułam się w swojej skórze, ale Asia powiedziała mi, ze faktycznie, jest inaczej, ale lepiej. Brakowało tego w moim życiu. A ja właśnie teraz czuję, że żyję! Podobno mieć 16 lat to najlepszy okres w życiu, ale dla mnie moja szesnastka była bardziej gorzka niż słodka, za to teraz czuję, że faktycznie te lata 17-18 są the best! 
Jest wspaniale, choć może nie wszystko dokładnie tak jak sobie to powymyślałam, ale i tak bardzo zadowalająco. A jeszcze chyba nigdy się nie zdarzyło, żeby los biegł pod twoje dyktando... 
Baaardzo się cieszę! Banan na ryjku przez miesiąc! 
♥                                                       ♥                                                
  
Name:

Komentarze: